
Mola
Szara, sarkastyczna, z jasną końcówką ogona. Nie mówi wprost — mruga. Jeśli mruga do ciebie, prawdopodobnie chodzi o saszetkę.
Mola nie mieszka sama. Jest rodzina, są kumple, jest pies z budy. Część z nich już grała w odcinkach, reszta czeka w kolejce do kamery.
To prawdziwe koty. Wszystkie koty z serii są wzorowane na prawdziwych kotach z rodziny autora — z ich wyglądem, charakterem i nawykami (niestety także tymi łazienkowymi).

Szara, sarkastyczna, z jasną końcówką ogona. Nie mówi wprost — mruga. Jeśli mruga do ciebie, prawdopodobnie chodzi o saszetkę.

Biały w pręgowane łaty, z pół maską na pyszczku i ogonem tak długim, że wchodzi do pokoju dwa razy. Odważny. Szuszu, nie Shushu.

Pręgowana, w białych skarpetkach, z krótkim ogonem. Atakuje wszystko, co się rusza, i sporo tego, co się nie rusza. Za saszetkę sprzeda rodzinę.

Jedno ucho stoi, drugie ma wolne. Wygląda jak boss, dopóki ktoś nie krzyknie „wiewiórka!”.

Tajski kot, który zachowuje się jak pies: aportuje i przybiega na zawołanie. Pozostałe koty wolą o tym nie rozmawiać.

Tak, kuzyn. Kocur o imieniu Luna. Niebieskie oczy, długie łapy, śpi rozwalony jak dywan. Inne koty wciąż się śmieją.

Brytyjczyk: okrągły, szary i bardzo powolny. Przyspiesza tylko w jednym kierunku — do miski.

Mała, rudo-biała i bardzo ładna. Wie o tym. Wszyscy wiedzą, bo przypomina.

Cały czarny, z białą plamką na brodzie i pierwszymi siwymi włosami. Widział już wszystko i nic go nie dziwi.

Rosyjska niebieska: srebrna, elegancka, zielonooka. Wyjechała do innego miasta. Katar zabrała ze sobą.

Czarny, smukły i młodszy od Palikota, z którym zamieszkał. Mała biała plamka pod brodą to jego jedyny kompromis.

Wielka, biała, puszysta Maine Coon. Nie ma jej już z nami, ale na kanale wróci we wspomnieniach — w całej swojej puchatej okazałości.